Ale dzięki Wam, dzięki setkom udostępnień i komentarzy, nasz apel dotarł do prawie 2 milionów osób. I udało się.
Dziś potrzebująca mama ma wszystko, czego trzeba na nowy start. Zebraliśmy 5 tysięcy złotych – kwotę wystarczającą na najważniejsze rzeczy. Otrzymaliśmy też setki ofert pomocy, które odbieramy według zapotrzebowania. Nie możemy jednak przyjąć wszystkiego – mieszkanie jest małe, każdy centymetr się liczy.
Dziękuję Wam za każdą formę wsparcia.
Było ogromne.
Przy okazji tej sytuacji wylała się na mnie fala hejtu – zarzuty o wyłudzanie środków. Rozumiem. Jeśli ktoś mnie nie zna, nie wie, ile już razem dokonaliśmy, może tak pomyśleć. Ma prawo. Ale jedno jest pewne – osiągnęliśmy cel. Pomoc trafiła tam, gdzie powinna.
To dla mnie cenna lekcja na przyszłość.
Kłaniam się nisko.
Paweł.