Dziś ta młoda mama walczy z astrocytomą IV stopnia, jedną z najbardziej agresywnych postaci nowotworu mózgu.
Za nią operacja, radioterapia i chemioterapia. Leczenie jest bardzo obciążające. Są dni, kiedy myli fakty, ma problemy z koncentracją, choroba odbiera jej mowę albo sprawność ręki. Najprostsze rzeczy potrafią stać się ogromnym wyzwaniem.
Ale Gosia walczy.
Walczy dla swojego 8-letniego synka, który mimo młodego wieku bardzo dobrze rozumie, co dzieje się z mamą. Najszczęśliwszy jest wtedy, kiedy może iść między rodzicami i trzymać ich oboje za ręce.
Jest jeszcze coś, co bardzo porusza.
Kiedy Gosia miała zaledwie 4 lata, straciła swojego tatę. Dziś jej rodzina robi wszystko, żeby jej synek nie musiał przechodzić przez podobny ból.
Lekarze przy tej diagnozie często mówią o średnim czasie liczonym w miesiącach, nie latach. Dlatego rodzina szukała kolejnych możliwości leczenia. Nie udało się zakwalifikować do terapii, z którą wiązali ogromne nadzieje. Kiedy jedne drzwi się zamknęły, zaczęli szukać dalej.
Dziś szansą jest klinika w Kolonii.
Już 29 czerwca Gosia ma rozpocząć leczenie obejmujące immunoterapię, szczepionki dendrytyczne, terapię wirusami onkolitycznymi i hipertermię. To leczenie prywatne. Koszt samej terapii przewyższa możliwości rodziny. Do tego dochodzą wyjazdy, noclegi, badania i kolejne konsultacje.
Jej siostra Aleksandra walczy o nią każdego dnia. Mama prosi tylko o jedno: o szansę.
Zrób co uważasz, jeśli możesz - zostaw ❤️, skomentuj, udostępnij lub po prostu wpłać tyle, ile możesz. To też pomoc.
Bo tutaj naprawdę chodzi o czas. O kolejne miesiące. O kolejne wspomnienia. O mamę dla 8-letniego chłopca.

https://pomagam.pl/8n9ar6