Prosiłem Was o pomoc dla pani Anastazji. Marzyła tylko o jednym - żeby w jej domu znów było ciepło, normalnie, bez strachu, że stary piec któregoś dnia odmówi posłuszeństwa. I udało się. Nowy piec już grzeje, już daje ciepłą wodę i już przynosi spokój.
Ale najpiękniejsze jest to, co wydarzyło się po drodze. Właściciel firmy sprzedającej i serwisującej piece… po prostu dołączył do naszej Szlachetnej Paczki. Sprzedał piec bez ani złotówki marży - razem z importerem. Do tego przyjechał, zamontował wszystko za darmo, zrobił przeróbki, które były potrzebne. A potem dodał coś, co ścisnęło mnie za serce: dożywotni, darmowy, coroczny serwis dla pani Anastazji.
Wiecie co? Takich ludzi chciałoby się spotykać codziennie. Ludzi, którzy pomagają, bo tak czują. Po prostu.
Dzięki zbiórce zebraliśmy 7 tysięcy złotych, czyli praktycznie całą kwotę. Resztę - z ogromną przyjemnością - dołożyłem od siebie.
I wiecie co? Dziś w domu pani Anastazji jest ciepło. I jakoś tak… w sercu też cieplej ❤️
Prawda? To dzięki Wam.
PS. Właściciel firmy z Lubina nie prosił o reklamę i nie ma go na facebooku ale informacje o nim znajdziecie w komentarzu, również fakturę za wszystko - chce być uczciwy.