A przecież właśnie z tym mierzy się rodzina Kajetana. Chłopiec urodził się w listopadzie 2021 roku. Początkowo nikt nie przypuszczał, że coś może być inaczej. A potem – niechęć do leżenia na brzuszku, brak typowego rozwoju, kolejne badania, szpitale, rehabilitacje. I w końcu diagnoza, która brzmiała jak wyrok – ultrarzadka mutacja genu TRPM3. Dziewięcioro dzieci na całym świecie, jedno w Polsce. To właśnie on. Kajetan.
Nie ma leku. Jest tylko codzienna walka – ciężka praca, specjalistyczny sprzęt, godziny ćwiczeń. Dzięki temu dziś potrafi sam siadać i porusza się skokami. Nie mówi, ale jego oczy mówią więcej niż tysiąc słów – pogodny, spokojny chłopiec, który chce poznawać świat i cieszyć się nim jak każde dziecko.
Ale tej drogi sam nie przejdzie. Dlatego właśnie dziś każdy z nas może być częścią jego walki. Każda złotówka, każde wsparcie to cegiełka do tego, by Kajetan miał szansę stanąć na nogi i może pewnego dnia powiedzieć: „dziękuję”.
Nie trzeba wiele, czasem jeden gest, jedno udostępnienie robi całą robotę. Reszta? Reszta zadzieje się sama, bo dobrych ludzi nie brakuje.
Bo żadne dziecko nie powinno być pozostawione samo w tej walce. Nigdy.
https://zrzutka.pl/zmr9jx