Nasza zbiórka też powoli się wypełnia. Mamy już ponad 9 tyś. złotych — za co Wam ja również kłaniam się nisko i dziękuję z całego serca. To straszne, że w tak młodym wieku Zuzia musi już walczyć o życie. Jeszcze niedawno miała 17 lat i planowała przyszłość — studniówkę, maturę, studia. Zwykłe życie.
Dziś jej codzienność to szpital, leczenie, rehabilitacja i ogromny wysiłek, żeby odzyskać choć część sprawności. Glejak IV stopnia nie zostawia złudzeń — to jeden z najcięższych przeciwników. Ale Zuzia się nie poddaje. I jej rodzice też się nie poddają.
To, co wydarzyło się dziś na pikniku, pokazuje jedną rzecz — kiedy jesteśmy razem, możemy naprawdę dużo. Te ponad 50 tysięcy złotych to nie tylko liczba. To konkretna pomoc. To realna szansa. To sygnał dla tej rodziny: nie jesteście sami.
Ale ta walka wciąż trwa. I będzie trwała długo.
Dlatego proszę — nie zatrzymujmy się. Jeśli możesz, dorzuć swoją cegiełkę do zbiórki. Jeśli nie możesz — udostępnij. Napisz komentarz. Powiedz o Zuzi dalej.
Czasem jedno kliknięcie naprawdę zmienia czyjeś życie.
Ja to tu tylko zostawię… z ogromną wdzięcznością za to, co już zrobiliście — i z cichą prośbą, żebyśmy szli dalej razem ❤️
https://www.siepomaga.pl/zuzannalukowicz