A jednak temat się pojawił i wywołał ogromne emocje.
Dziś mamy już finał tej historii.
Organizatorzy oficjalnie odwołali turniej. Jak sami napisali – po analizie opinii ludzi i tego, w jakim kierunku to wszystko poszło. I to pokazuje jedną ważną rzecz.
Głos ludzi ma znaczenie.
Bo kiedy zaczęła się dyskusja, kiedy pojawiły się konkretne słowa sprzeciwu i refleksji, coś się zatrzymało.
I dobrze.
Bo to nie była tylko kwestia jednej walki czy jednego wydarzenia. To było pytanie o granice.
Między rozrywką, a zwykłym poniżaniem.
Między sportem, a zagrożeniem dla zdrowia.
Ja to tu tylko zostawię – czasem warto powiedzieć „dość”.
I tym razem ktoś tego posłuchał.
Lepiej późno, niż wcale.