A kiedy ostatnio przewrócił się i złamał rękę, nie szukał wygody ani nie przesiadł się do autobusu. Po prostu chodził pieszo. Naucza w szkole.
To właśnie on jest autorem książki „Detektywi w komżach” — swojej pierwszej tak obszernej powieści, liczącej prawie 300 stron. Na swoim koncie ma też bajki dla dzieci.
Jest także autorem krótkich opowiadań o świętych salezjańskich, przygotowanych z myślą o najmłodszych uczniach.
Na mszach uczy dzieci najważniejszych wartości, a swoim codziennym życiem pokazuje, że sam nimi naprawdę żyje.
W świecie pełnym hipokryzji i krzyku, tacy ludzie to prawdziwy skarb. Piękny przykład tego, jak po prostu... być dobrym człowiekiem.
Takich LUDZI to my tutaj szanujemy ❤️