Można samemu nazbierać jabłek i gruszek, zapłacić grosze (2 zł za kg jabłek) i jeszcze pomóc lokalnemu sadownikowi.
Rozmawiałem chwilę z właścicielem — mówił, że przez ostatnie deszcze mało kto przyjeżdżał. Szkoda. Bo owoce pierwsza klasa, a człowiek aż się uśmiecha, widząc te pełne skrzynki.
Może pomożemy mu nadrobić te gorsze dni? Wpadnijcie, jeśli macie chwilę i ochotę na coś prawdziwego, od serca.

Biała 18 pod Chojnowem
od 10:00 do wieczora
604 886 430